Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-10-28

Radek Ziemic

Dwa sny: Szpule i sznury; Ojciec

Sanie, szpule, sznury (sen z niedawna)

Jadę łodzią, która może jest saniami, po piasku, ale może to jest woda, raczej nie śnieg. Zwijam sznury/nici (?) z trzech szpul, zwijam je na swojej łodzi/saniach. Gdy myślę o tym śnie, gdy wyobrażam go sobie, to najpierw przed oczyma staje taki wielki, luźny splot sznurów/nici, który mam przed sobą, powiększając go, bo ciągnę ten sznurek aż z trzech szpul, które są gdzieś w oddali (?), obok (?). Ważne jest, bym dał radę, bym poradził sobie z tymi - aż - trzema szpulami/sznurami. Do kogoś, kto jest poza piaskiem/wodą, krzyczę z pogardą/lekceważeniem (?) - Odysie!
===

Ojciec próbuje mnie zatrzymać stopą w pokoju dzieciństwa (sen nieco dawniejszy)

Wychodzę z pokoju, w którym mieszkałem kiedyś, w szkole średniej. Na tapczanie przy drzwiach (tapczan stoi w śnie tam, gdzie stał w rzeczywistości) siedzi mój ojciec i zatrzymuje mnie nogą, przykłada swoją nogę do mojej i ja nie mogę wyjść.
---
Być może podpowiedzi:
1). Spotkawszy się jakiś czas temu z rodzicami, spojrzałem na stopy ojca, pomyślałem, z jakąś tkliwością, że są małe. Zawsze dotąd myślałem, że ma rozmiar stopy taki jak ja.
2). Stopy, mycie stóp w zakończeniu powieści Emmanuela Carrere pt. "Królestwo" (notabene - polecam; jest przegadana, ale coś w niej jest).

Radek Ziemic

Komentarzy nie ma.