Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-02-27

Alexandramag

Dwa sny jednej nocy - Mycie rąk, Ubezpieczycielka

Była grupa osób na wycieczce. Trzeba było zdobyć 50 punktów w konkursie, żeby mieć tańszy wyjazd. Miałam uzbierane 120 punktów. Kwalifikowało mnie to do dwóch wycieczek tańszych i zostawało mi jeszcze dwadzieścia punktów. Miałam dłonie pachnące środkami chemicznymi. Chciałam ten zapach zmyć z rąk. Szukałam mydła w płynie. Nigdzie nie było przy żadnej umywalce w pomieszczeniach biurowych. Znalazłam papierki antybakteryjne, ale nie pomogło mi to na zapach. Trafiłam w końcu do pokoju, gdzie było mydło w kolorze niebieskim. Umyłam sobie dłonie. W pomieszczeniu był A. i bardzo naśmiewał się z chłopaka, który był bardzo gruby i nieporadny, a chciał sprzedać dvd i dwie płyty z filmem o grubych. Była też tam dyrektorka z domu opieki.

Ubezpieczycielka
Byłam na spotkaniu. Podeszła do mnie kobieta, powiedziała, że się poznałyśmy i przedstawiała mi wtedy warunki ubezpieczenia w Towarzystwie Ubezpieczeniowym „Dom-Frontiera”. Na ta okoliczność, że się spotkałyśmy, miałyśmy zjeść po kremowym ciastku. Ja stwierdziłam, że pierwszy raz widzę tą wysoką blondynkę, a spotkała na pewno inną kobietę, nie mnie. Usiadłam z nią przy stoliku, rozmawiałyśmy. Doszedł jej narzeczony, przyniósł piwo Desperados. Przekonałam ją, że nie byłam to ja, tylko ktoś inny, a ja osobiście rozmawiałam tylko ze znajomym mężczyzną-M.
Szukałam zeszytów z notatkami. Weszłam do pomieszczenia, gdzie byli mężczyźni. Szukałam zeszytów w biurku. Nie znalazłam. Później podeszłam do półki przypominającej sekretarzyk. Półka zamontowana była nietrwale. Śrubki nie miały nakrętek. Półka wisiała nad człowiekiem, który jest prezydentem miasta. Zastanawiałam się, że ta półka zaraz może runąć na jego głowę. Zobaczyłam trzy kobiety ze szczotkami w chustkach na głowach, w fartuchach czerwonych w białe wzory. Miały też białe kołnierzyki. Kobiety zamiatały.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.