Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-10-12

Akalaramaga

Duma i zniesławienie

Śnię jakiś piętrowy budynek. Jestem w środku. Weszłam na trzecie piętro i nie mogę zejść na dół, bo musiałabym zejść po niepewnych krzesłach starszych kobiet, stawiając stopy na plastikowych oparciach na kubki. Kobiety mnie do tego namawiają. Siedzą jak w kinie, jedna nad druga w rzędzie. Wiem, że są dwa pojedyncze rzędy po dwóch stronach budynku. Kobiety mówię, że można zejść, że to się da zrobić, ale nie wierzę, boje się. Znajduję szerokie schody w środku budynku, kobiety zajmują zejścia po jego bokach, środkowy pion jest szeroki jak gdyby złożony tylko z tych szerokich schodów. Tam jest tez ktoś, kto mówi, że jest przejście i schodzę. Gdzieś na piętrze są jakieś obok nich stoi ta postać, schodzę niżej. Właśnie się okazało, że szłam do Sali wykładowe6 na parterze, pierwsze zajęcia z psychologii ( za tydzień zacznę studia w realu) prowadząca jest młoda, ludzi pełna sala. Mówię „przepraszam, że się spóźniłam”. W dużej sportowej torbie mam duży wybór butelek z różnymi alkoholami i ręczniki. Dziwię się, że moje konwencjonalne „ przepraszam, że” to za mało i przekonana, że nikt nie posłucha mówię, że mogę się wytłumaczyć. Zdziwiona jestem, że tak, to jest oczekiwane. Tłumaczę, że nie umiałam zejść na dół, opowiadam o tych kobietach co siedzą i tak, prowadząca to potwierdza. Mówi, że to prawda tam jest ta przeszkoda. Potem zaczyna mnie przepytywać, robi jakiś test skojarzeń. Pamiętam tylko jedno – ona mówi Duma a ja odpowiadam „Zniesławienie” pytając czy to dobrze, że wybieram najbardziej oczywistą (stereotypową odpowiedź) wcześniej przez chwilę szukam jej w głowie, we śnie nie znajduję słowna „uprzedzenie”, które jest kompletem do „Duma”, kiedy myślę w realu tylko właśnie „zniesławienie”. Przyznaję, że boje się zaczynać studia w tym wieku, pytam prowadzącą ile ona ma lat. Ona na to, że 32, ale 6 miesięcy z tego było wyjętych, przez 6 miesięcy coś się działo, co ją odmieniło. Pojawia się gwałtowana wizja tego odmienienia. Jest Ona i jakaś druga postać, nie jest to jasne dla mnie, jest jakaś scena, jest zraniona ręka, a może głowa tej drugiej postaci i ktoś zanurza ręka głowę, ręka odrasta nowa, osoba z głową się przemienia, możliwe, że zmienia płeć. Potem jest jakaś scena życia tej przemienionej osoby, jakaś sytuacja podrywu. Obejmuje ją mężczyzna ona mówi, że będzie musiała go zabić a nie chce. Zabiła już od czasu przemiany 9 osób. Pamiętam jeszcze sceny z torbami, w mojej jest alkohol, różne zagraniczne gatunki w butelkach i ręczniki. Ona nie jest zadowolona z alkoholu, który przyniosłam ale po przemianie, po zanurzeniu jest mokra. Proponuję ręczniki, ona wyciera się, stajemy się sobie przez to bliższe, pojawia się jakaś intymność, czułość. W jej torbie jest jakaś książka. Próbuję tam zajrzeć, chcę zyskać przewagę, dowiedzieć się o niej więcej niż ujawnia, zauważa, że tam zerkam i pyta po co. Mówię, że chyba napisała w tej książce artykuł moja koleżanka, że to ma być Bergson, a potem okazuje się, że Balzac. Chodzi o jego imię „Henri” „Ąri”. Na jawie pamiętam, że cos jest nie tak i sprawdzam, że Balzac nazywa się „Honore”.

Akalaramaga

Komentarzy nie ma.