Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-09-16

KK

Drzewo, włosy i robaki w palcu

Byłam w jakiejś sali, w sali obok byli jacyś ludzie. Miałam przed sobą urządzenie, świeciły się na nim diody, po kilka w dwóch rzędach. Wciskając je po kolei zmieniałam tym ludziom kolor włosów. Nie mając żadnych kodów wciskałam je na chybił trafił, nie wiedziałam jaki kolor wypadnie. Pamiętam,że wybierałam akurat kolor biały. Po wybraniu kolejnej osoby poprzedniej znikał nadany kolor, ale jedna dziewczyna została z białym pasmem na włosach.

Na łączeniu środkowego palca lewej ręki ze stawem miałam jakby rozciętą skórę, widziałam łączące się kości, a między nimi a skórą tkwiły dwa robaki, coś jakby kleszcze, ale miały twardy pancerz. Wyjęłam je i rozgniotłam pod białą kartką, zostały różowe plamy.

Kupiłam sobie jasne, lniane letnie spodnie. Były długie do kostek i miały proste nogawki. Stałam w nich przed moją mamą, a jej się te spodnie bardzo nie podobały.

Mój ex, z którym mam bardzo dobry kontakt od czasu rozstania przypiął mi (chyba do skóry) broszkę w kształcie motyla i zapytał czy się pobierzemy. Powiedziałam, że musi mi dać czas do jutra, ale następnego dnia chyba nie dałam mu tej odpowiedzi.
W następnej scenie szliśmy razem, trzymaliśmy się za ręce. Powiedział, że już kiedyś ktoś go trzymał za rękę. W oddali przed nami widziałam drzewo. Świeciło się na czerwono jak choinka, część liści z boku była zielona.

KK

Komentarzy nie ma.