PrzejdĽ do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-11-20

Cisza11

Drzewo rodzinne

Jedziemy z kolezank± rowerami drog± obsadzona wiekowymi drzewami ,s± wielke ,rozłożyste ....piekny dzien .. mijamy domy ..jeden z nich jest jakby moj rodzinny ,ale nic nie czuje ..mijam go ot jak kazdy inny .Mijamy domy ładne i zadbane jak i wiejskie chatki ktore mozna spotkac w skansenach lub w bardzo biednych okolicach ( te drewniane chatki kryte strzech± zawsze mi sie kojarza z ciepłem rodzinnym jak i wspoln± prac± ).Wyjezdzamy ze wsi ,kolezanka cos mowi do mnie albo ja do niej ..nie wiem .Spogladam w lewa strone ..Tornado wyrwało olbrzymie drzewo i znosi je na północ ..wiem ze jest to drzewo ktore rosło obok mojego domu rodzinnego .Nie czuje zadnego zalu ..ot czas najwyzszy . Wjezdzamy w lesnia droge ,znowu szpaler drzew ..las jest jak gdyby pare metrow od tej drogi ,jedziemy po piachu ale nie czuje zeby mi było ciezej jechac ..kolezanka troche dyszy :)Dojezdzamy do jakiejs wsi ,ludzie wychodza na ulice i mowia ze tak długo czekali na nas ...wesele juz sie skonczyło ,ale bed± poprawiny .. pozniej, jak odpoczna po weselu ,stoły sa zastawione kolorowym i smacznym jedzeniem ....dostrzegłam pare potraw ktore chetnie bym sprobowała, ale szukam kogo¶ ..kolezanka juz by zasiadła (ona akurat lubi sobie pojesc )ale ja wsiadam na jakiegos dwukołowca z silnikiem i jade dalej .Znalazłam matke i jej opowiadam ze tornado wyrwało drzewo ktore rosło koło naszego domu ,,mowi.. no coż ..i dobrze bo było juz bardzo stare i korzenie zaczynały wysadzac fundament ..

Cisza11

Komentarzy nie ma.