Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-11-02

Nefri5

Drzewo

Już raz miałam taki sen, jednak strach tym razem był o wiele mniejszy.Wspinam się na bardzo wysokie drzewo. Robie to dobrowolnie, jakbym zmierzała się ze swoją słabością jednak nie wiem jaką. Wspinam się powoli, troszke nieporadnie jednak pnę się w górę!Nogi mi się trzęsą i ręce. Jestem już wysoko. Postanawiam,że tym razem już starczy dalszej wspinaczki, wyżej pójdę innym razem. Siedzę i podziwiam miasto z góry. Nagle widzę,że obok mnie jest moja szwagierka z 7 letnim synkiem. Razem podziwiamy widoki. Po chwili spoglądam na dół i już zaczynam sie martwić jak ja zejdę, czuję napływający strach, że mogę spaść. Szwagierka schodzi z synkiem na ręcach. Podziwiam jej wyczyn, na jednym ręku trzyma dziecko a drugim trzyma się drzewa. Widząc to myślę,że jeśli ona potrafi zejść z dzieckiem to ja tym bardziej nie powinnam sie tak bać i dam radę. Myśl ta dodaje mi odwagi i opanowuje lęk. Schodzę powoli kurczowo trzymam się gałęzi i obejmuję nogami pień drzewa. Idzie mi całkiem nieźle. Spoglądam w dół i myślę już niedaleko. Schodzę dalej. Nagle napotykam na przeszkodę. Nie wiem jak mam zejść. Zrobiło się nieporęcznie, czuję,że brakuje mi gruntu pod nogami.Drzewo jest w kształcie litery Y. Nie wiem jak mam przejśc z rozwidlenia gałęzi na pień. Brakuje mi gałęzi, nogi mi zwisają, boję się. Trzymam się kurczowo prawą ręką,która boli mnie z wysiłku(myślę jednak,że to lewa ręka) i trzymam się tą ręką jakbym drugiej nie mogła użyć- ponieważ jest nieporęcznie.Trochę to zagmatwane:) Nagle znajdyje pod nogami grubą gałąź jaby ziemię i schodze dalej. Czuję dużą ulgę. Jestem już na ziemi. Mój mąż patrzy na mnie i chwali mnie,że tak wysoko sie wdrapałam i się nie bałam. Czuję dumę i zadowolenie. Odchodzę od drzewa aby podejrzeć na jaką wysokośc weszłam. Po chwili targowania się z mężem,poznaje po rozwidleniu,że weszłam do połowy drzewa. Postanawiam,że następnym razem wdrapie się na sam szczyt!

Nefri5

Komentarze: 3

1. prośba o interpretację • autor: (2011-11-02 18:36:17)

2. drzewo • autor: (2011-11-03 08:59:38)

To drzewo to dla mnie symbol sil psychicznych, witalnych, życia w zgodzie ze sobą, ze swoją naturą. Piszesz, że wspinasz się dobrowolnie, dochodzisz do polowy drzewa…Może chodzi o to, że tylko w „połowie” wykorzystujesz swój potencjał? Nie do końca wierzysz w swoje możliwości? Ja to czuję tak, że tym co cię blokuje jest…strach, lęk, gdy go pokonasz będziesz tak jak szwagierka z dzieckiem świadoma swych możliwości i bez obaw zmierzysz się z każdym wyzwaniem…Pozytywne jest to, że twój mąż wspiera cię w twoim rozwoju, „walce” ze słabościami oraz fakt, że następnym razem chcesz wspiąć się na sam szczyt, więc nie poddajesz się . Ja tak czuję twój sen…

3. Drzewo • autor: (2011-11-03 13:49:15)

W całości zgadzam sie z interpretacja viki :)