Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2010-11-24

autorzy różni lub anonimowi

Doświadczenia ayahuaski (4)




Daniel, wywiad 4.

Odpowiada: Daniel - mężczyzna, lat 40+, biolog, pracownik naukowy. Miejsce doświadczenia: w Brazylii, kilkakrotnie, w ramach kościoła zwanego Unia Vegetal i raz w innym zwanym Santo Daime. W obu przypadkach było to na świeżym powietrzu w bliskim kontakcie z naturą, na obrzeżach małego miasteczka.


Pyt. 1. Czy stan po ayahuasce przypomina któryś rodzaj bardziej znanych doświadczeń? Czy jest podobny np. do snu (śnienia), albo do upojenia alkoholowego?

Odp.: Nie, to zupełnie nowe odczucie i pewnie dlatego trudne do wyjaśnienie osobom, które ayahuaski nie piły. Powiedziałbym, że to jest nagłe olśnienie i jasność. Poczucie pełnego zrozumienia otaczającego nas świata. Tylko że wchodzi się na taki poziom, że codzienne sprawy, pytania itd. stają się często nieistotne, bo nagle zbliżamy się bardzo do czegoś boskiego, doskonałego w swoim sensie.


Pyt. 2. Czy człowiek po ayahuasce się zmienia? - Chodzi mi o długofalowe zmiany, kiedy już bezpośrednie działanie tego środka minie. Czy Ty się jakoś zmieniłeś?

Odp.: Tak, na pewno. Po tym przeżyciu długo rozmyśla się i powraca do tych przeżyć, ale z drugiej strony ten powrót do innego - zwykłego - wymiaru odcina nas od tamtej jasności i umysł jakby szybko zapomina. Tak jak szybko zapomina się sny.


Pyt. 3. Czy branie ayahuaski jest lub może być niebezpieczne dla zdrowia? Czy wymaga jakichś środków ostrożności? Co o tym mówili ludzie, którzy cię wprowadzali w to doświadczenie?

Odp.: W obydwóch miejscach mówili, że jest sprawdzone i potwierdzone, że to niegroźne i nie wprowadza w uzależnienie. Szczególnie że Unia Vegetal i Santo Daime są to ugrupowania zarejestrowane jako kościoły chrześcijańskie w Brazylii. Ale podczas sesji zawsze jest praktykowane, aby ktoś z większym doświadczeniem "miał oko" na nowych, niedoświadczonych.


Pyt. 4. W relacjach ze stanów ayahuaskowych powtarza się motyw umierania, śmierci: że ktoś miał dojmujące uczucie, że umiera, komuś objawiały się postaci zmarłych albo istoty zamieszkujące "tamten świat". Czy Ty czegoś takiego doświadczyłeś? Czy stan po ayahuasce ma coś wspólnego z umieraniem?

Odp.: Nie, ja nie miałem takich doznań. Nie rodziłem się na nowo, ale powiedziałbym, że dojrzewałem.


Pyt. 5. Czy w tym doświadczeniu miałeś wrażenie przekraczania jakiegoś progu? Czy miałeś wrażenie, że oto dzieje się coś nieodwracalnego?

Odp.: Czułem obecność progu i wiedziałem, gdzie jest, ale nie zbliżałem się do niego, bo nie czułem się do tego gotowy. Ale miałem świadomość, że mogę to zawsze zrobić, że jestem wolny.


Pyt. 6. Raymundo Irineu pod wpływem ayahuaski ujrzał Panią Lasu, którą uznał za identyczną z Matką Boską. Michael Harner rozmawiał z potworami, które podawały się (kłamliwie) za stwórców świata. Czy Ty widziałeś jakieś boskie lub demoniczne istoty?

Odp.: Nie, ale czułem że demony strzegą przekroczenia progu, o którym wspominam wyżej. Boskość objawiała mi się w przemiłym świetle.


Pyt. 7. Po alkoholu ludzie lgną do siebie. Pod wpływem grzybów każdy izoluje się w swoim świecie. Jak to jest z ayahuaską: czy łączy ludzi, czy przeciwnie, izoluje ich od siebie? Czy osoby doświadczające ayahuaski chcą być razem, czy spontanicznie tworzą jakieś małe społeczności lub grupy?

Odp.: Ja zawsze chciałem być sam ze swoimi myślami. Miałem świadomość, że zostawiam ciało i ruszam w podroż niematerialną. Chęć zbliżenia się do innych pojawiała się dopiero później, kiedy miało się ochotę porozmawiać z innymi o doznaniach i odczuciach, ale zawsze było to trudne do wyjaśnienia słowami.


Pyt. 8. Czy ayahuaskę można przenieść do Europy? Czy może jest tak, że wizje, których udziela w Amazonii, bledną i nikną, stają się czymś innym, gdy ayahuaskę przyjmuje się w świecie cywilizowanym, miejskim?

Odp.: Myślę że można przenieść, ale tylko w bliskiej styczności z naturą. Dla mnie to był totalny kontakt z naturą i przypuszczam, że w mieście miałbym z tym problemy. Pamiętam jak dokuczliwe były dolatujące głosy ludzi i elektronicznej muzyki, a jak wspaniałe odgłosy dobiegające z lasu.


Pyt. 9. Czy branie ayahuaski może być niebezpieczne, w tym sensie, że uszkodzi czyjąś psychikę, doprowadzi do szaleństwa lub do nałogu?

Odp.: Uważam, że to nie żarty i za każdym razem ludzie już wtajemniczeni w ayahuaskę powinni być świadomi i brać odpowiedzialność za nowych i niedoświadczonych. Umiejętnie prowadzony seans nie może mieć negatywnych skutków. Wręcz przeciwnie, przyczyni się do tego, że ludzie będą bardziej wrażliwi i rozwinięci.



(© Wojciech Jóźwiak 2010)

autorzy różni lub anonimowi

Komentarzy nie ma.