Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-10-04

Marcin Michalik

Do czego doprowadzają karty, część druga

Pierwszego dnia po spotkaniu odezwała się do mnie przyjaciółka Patrycji. Podczas naszej rozmowy została wyjawiona mi w tajemnicy wiadomość, której treścią były słowa mówiące o tym, że bardzo mocno spodobałem się dziewczynie. Następnego randka usłyszalem te same słowa od mojej lubej(również fb). Oczywiście wobec zaistniałego stanu rzeczy nie pozostałem jej dłużny. Następnie bardzo niespodziewanie jak na tego typu sytuacje wyznaliśmy sobie miłość. Po paru dniach spotkaliśmy się na naszej pierwszej oficjalnej randce. Był to moment kiedy pierwszy raz pocałowalismy się.

Pierwsze dwa miesiące choć przesiąknięte były romantyzmem, oraz niezwykłą dawką dawką upojości, cechowały się także licznymi konfliktami. Moja dziewczyna notorycznie opieprzała mnie za nadużywanie alkoholu. Ja natomiast byłem zły na Patrycję za znacnze ograniczanie mojej wolnej woli, oraz nieuszanowanie prywatności. Dochodziło nawet do sytuacji że moja dziewczyna koczowałą pod moimi drzwami do momentu kiedy do niej nie wyszedlem, ponieważ koniecznie chciała się spotkać co mi akurat bardzo nie odpowiadalo,gdyż potrzebowałem czasami swobody, a także miałem przecież swoje obowiązki. Często wtedy kłóciliśmy się odstawiając na osiedlu niezłą patologię. Seks uprawiany kilka razy dziennie w najprzeróżniejszych miejscach(np nad wisłą czy lesie) choć przeważnie był nieziemski, to jednak nie załatwiał wszystkiego. Na szczęście sytuacja zaczęła ulegać poprawie. Ciąg dalszy nastąpi

Marcin Michalik

Komentarze: 1

[foto]1. Przejęzyczenia... • autor: Roman Kam (2015-11-01 17:17:25)

... są z reguły zabawne i pouczające też. Rozbawił mnie fragment "Następnego randka..".Od razu było widać, że zapowiada się bujna znajomość :]]]]