Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-04-10

Wojciech Jóźwiak

Na czym w Tarace zaczepić by oko?

To kolejny odcinek tego bloga-wstępniaka, w którym namawiam Czytelników-Czytelniczki do współpracy, do włączenia się w robienie Taraki. W dwóch poprzednich zacząłem namawiać do narysowania nowego logo, z Drzewem, Szamanem i Słońcem – ogłosiłem formalny konkurs na to.

Ale podobnych potrzeb jest więcej:


Ikony kategorii

Tak jak autor Taraki ma swoje zdjęcie i pod nim występuje, to podobnie marzy mi się, żeby kategorie miały swoje ikony. Wtedy przy każdym artykule, prócz miniaturki autora byłaby ikona kategorii. Łatwiej byłoby się rozeznać i więcej byłoby punktów, na których zaczepia się oko.

Więc zgłaszam taką potrzebę.

Tu pewna dygresja. Kilka lat temu pani Kinga Kolouszek, której wtedy nie znałem, nieoczekiwanie przysłała mi zaprojektowaną przez siebie winietę Akademii Astrologii: . Grafika ta była (i jest) absolutnie doskonała i od tamtej pory jej używam. Uwielbiam takie niespodzianki, zwłaszcza gdy utrafione w dziesiątkę!


Szlaczki

Co to są te szlaczki? Proste: są to ozdobne grafiki, które można przedłużać dowolnie długo. Służą do umieszczenia głównie na brzegach pól na stronie, czyli jakichś div'ów i table'ów, wzdłuż ich ramek. Potrzebę szlaczków oto zgłaszam.

Jakiś czas temu, biegając za czymś innym po sieci, natrafiłem na stronę z darmowymi szlaczkami do wzięcia. Niektóre były bardzo ładne. Ale czegoś innego szukałem i nie zapamiętałem adresu tamtej strony ani nawet słów (angielskich) które na tamtej stronie występowały, więc nie udało mi się od tamtego czasu jej znaleźć, ani innej z podobną ofertą. Zacząłem nawet sam eksperymentować ze szlaczkami własnej konstrukcji, ale kolega Inqbus słusznie mnie skarcił i od tamtej pory szlaczki w Tarace nie zaistniały. – Ale jeśli Ktoś je (genialnie, nie inaczej!) zaprojektuje, to z przyjemnością je powklejam.


Graficzne dzieła Czytelników

...jako wstawki. Pomysł polega na tym, że przysyłasz mi (czyli Tarace) swoje dzieło graficzne, a ja je zamieszczam na stronie w jakimś miejscu i roli. Brzmi to zagadkowo, ale jest to bardzo proste. Mnóstwo ludzi tworzy jakieś graficzne dzieła, czyli cokolwiek, co przybiera końcową postać pliku graficznego (JPG). Są to rysunki, malowane obrazy, kolaże lub fotografie. Mandale! - jest moda na malowanie mandali. Więc Ty czyli Czytelnik/Czytelniczka przysyłasz mi plik ze swoim dziełem, a ja ten obrazek lub jego fragment zamieszczam w Tarace jako ilustrację dla przyciągnięcia oka. Dzieło oczywiście będzie podpisane i z linkiem, który poprowadzi na Twoją stronę, a tam już będzie twoje CV, sklep, galeria czy inna fabryka – to, czym chcesz pochwalić się w Internecie lub na czym zarabiasz. Twój zysk będzie oczywisty. A mój? - Np. taki, że gdy ktoś adres tej strony Taraki wklei do Facebooka, to FB zassie do notki ten właśnie, atrakcyjny rysunek, czyniąc Tarakę jeszcze bardziej przyciągająca. Więc myślę, że między mną jako animatorem Taraki a autorami Dzieł Graficznych zachodzi pełna symbioza i wspólnota interesów.

Jeszcze coś: uruchamiam licznik kliknięć w dowolne linki zamieszczane w Tarace – więc autorzy grafik będą mieli wgląd w to, jak często są one klikane; będą mogli obserwować na żywo ich ssanie.

(Marcin Kosedowski, autor-wydawca witryny like-a-geek.pl ilustruje swoje teksty-strony podobnie: zdjęciami dziewcząt. (Przez siebie robionymi. W ubraniach.) Też dobry sposób na przyciągnięcie oka czytacza-klikacza!)


Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 3

[foto]1. Logo, duch, funkcjonalność itd. - Inqbusowi • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-04-11 00:47:59)

Inqbusie, jako autor  logo "Taraki" - tego, które ją ozdabia od 2009 r. - możesz śmiało być z niego dumny! Co więcej, podniosłeś poprzeczkę tak wysoko, że trudno ją będzie innym przeskoczyć. Bardzo możliwe, że ten konkurs wygra właśnie Twoje logo, to obecne.
Trudność zadania (nie chcę peszyć tych, którzy się do niego przymierzają) polega też na tym, że program ideowy logo, czyli treści, które logo ma zawierać, zostały przez mnie drobiazgowo wypisane: że drzewo, pięć korzeni, szaman po lewej, kropki wokół jego głowy itd. To jest dokładnie opis Twojego projektu.
Więc dlaczego wymyśliłem ten konkurs? - Bo liczę na to, że ktoś w nim odkryje coś nowego. Prawdę mówiąc, liczę na to, że przez kogoś, kto bedzie rysował logo, objawi się duch Taraki. Odnowi się... W sposób, którego "starzy bywalcy" jak ja i Ty nie potrafią dostrzec.

Co do kodu i dizajnu. Zamiast o kodzie, powinniśmy mówić o funkcjonalności - ponieważ kod, i na poziomie serwera czyli PHP, i przeglądarki czyli HTML, jest tą warstwą strony, która jest najbardziej plastyczna i "różnoczynnościowa" - chodzi mi o to, że tę samą funkcjonalność można oddać w kodzie na wiele sposobów. Czyli podstawowa jest funkcjonalność, czyli odpowiedź na pytanie, co ma robić Taraka, co się ma/może dziać na jej stronach, jakie czynności może wykonywać użytkownik. Pod tym względem internetowa norma zmienia się bardzo szybko. Oczywiście, i z tym się z Tobą zgadzam, nie ma sensu ani możliwości, żeby Taraka rywalizowała z FB ani z Tumblr'em - ale warto się postarać, żeby wyglądała i ruszała się pod myszą i klawiaturą - fajnie. A jak to zrobić i przede wszystkim, w którym kierunku szukać, tego mogę sie dowiedzieć tylko przez wymianę opinii, prze dyskusję --- i właściwie najbardziej dlatego wymyśliłem ten konkurs.

Jeszcze mam taki zamysł, żeby przez takie konkursy i dyskusje Czytelnicy dowiadywali się lub uświadamiali sobie, że Taraka jest nie jest jakimś abstrakcyjnym i gotowym "produktem" który jest im podawany na plastikowej tacce i tylko go trzeba wyjąć z papierka.  I że to jest taki (mówiąc po staroświecku) garnek, który nie święci w niebie lepią.

Liczę na to, że przez takie akcje spowoduję, że zbiorą się wokół Taraki nie tylko czytelnicy, ale również ludzie, którzy ją robią, czy współ-robią.

Pozdrawiam!

2. Skoro moje alter ego internetowe zostalo wywolane, to slow kilka. • autor: (2013-04-11 00:04:11)

Wedlug mnie obecna formula graficzna Taraki (o innych sie nie wypowiadam!) zostala wyczerpana. Kosmetyczne zmiany nie wniosa nic nowego. Takze kosmetyczne zmiany logotypu. Nota bene - formula logotypu tez sie wyczerpala - prawie, bo da sie jeszcze pewne rzeczy uproscic, zdynamizowac etc. Ale jest blisko sciany. Czy to dobrze czy zle? Otoz to niekoniecznie zle!
Porownalbym pewne zjawiska z tej dziedziny (designu, grafiki uzytkowej) do wynalazkow technicznych. Wezmy bron palna. W dziedzinie broni palnej od ponad 50 lat nie ma postepu. Tzn. postep jest, ale nieistotny. Usprawnianie istniejacych wynalazkow, liczone w centymetrach odleglosci i milimetrach na tarczy. W Afganie partyzanci nadal z wielkim sukcesem uzywaja Lee Enfieldow sprzed siedemdziesieciu lat. Roznice technologiczne przekladaja sie na taktyke dzialan, ale sam wynalazek pozostaje dosc spetryfikowany. Po prostu w pewnym momencie wyczerpano te formule. Teraz czekamy na przelom - railguny, lasery lub cos innego.
Podobnie bywa z designem. Niektore logotypy maja po sto lat i ciagle zyja. Coca cola na przyklad. W przypadku logo Taraki, jest ono tak przeladowane (sic!) trescia, ze bedzie trudno je radykalnie rewitalizowac. Czekam z wielka ciekawoscia na wyniki konkursu. Gdyby zapytano mnie o zdanie w tej sprawie zaproponowalbym jedynie lekkie uproszczenie logo. Nic wiecej. Bo aby uzyskac istotnie wiecej, nalezaloby zmienic cala grafike Taraki, a ta, mimo, roznych zmian, na lepsze i gorsze, kreci sie w kolko od poczatku. Mysle, ze klucz jest w kodzie i programie uzytym do stworzenia strony, ale na tym sie nie znam, wiec pozostane przy oczywistosciach wizualnych. Czy taka sytuacja jest zla? Niekoniecznie. Stworzona zostala pewna nisza (tresciowa i graficzna) dla amatorow, ktorzy chetnie tu przychodza (i cenia oszczednosc graficzna). Z tego nie da sie ulepic drugiego fej-zbuka albo tumblra, ale przeciez nie o to chodzi. Jesli rewitalizowac, to od korzeni (kod, koncepcja strony) a nie od korony (logo, czcionka). Tyle pozwole sobie podpowiedzeic niepytany : )

3. Logo • autor: (2013-04-11 01:09:29)

Czytając komentarz Inqubusa miałam wrażenie, że ów z "ust mi to wyjął". A jak zobaczyłam napis fej-zbuk, to aż rozdziawiłam paszczę, bo ja tak to ustrojstwo (którego muszę używać) właśnie nazywam i to od zbuka, czyli zgniłego jaja to pochodzi...
Potem komentarz p. Wojciecha mi wiele wyjaśnił. Przymierzam się do logo, może spłynnie do mnie? A może wcale nie teraz. Pozdrawiam.