Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-02-18

Teresa Kunka Teresti

Czy Raki są (nie)winne?

Jako Rak zawiniłeś swoją tyranią.

Przez całe życie wzbraniasz się temu, by dorosnąć. Pozostajesz dzieckiem, jesteś nagi. Odczuwasz potrzebę powrotu do ciepłego łona matki. Fakt, że się urodziłeś i teraz musisz żyć jest twoją wielką raną. I właśnie dlatego, że nie chcesz żyć z tą raną , że nie potrafisz jej znieść, gromadzisz wokół siebie dusze, które zostały jeszcze głębiej zranione, które są jeszcze bardziej bezradne niż ty. Wkradasz się w ich łaski i udajesz ich matkę. Sam jeszcze będąc dzieckiem, przejmujesz rolę przedszkolanki. Zaczynasz im służyć, lecz twoja służba ma tylko jeden cel: posiąść te dusze i zapanować nad nimi absolutnie. Upokarzasz ich, robisz dobre uczynki, o które nie proszą, uprawiasz  samopoświęcenie. A wszystkie te działania mają tylko na celu, aby je uzależnić od siebie i tyranizować. To znaczy podporządkować je swoim emocjom. Ty reagujesz cierpieniem, złym nastrojem, rozkapryszeniem, mówieniem: sprawiasz mi przykrość. Twoja służba jest zupełnie bezwartościowa. Twoje podlizywanie się, chwalenie innych ma na celu uczynienie ich podległymi. W ten sposób otoczenie głęboko cierpi, wierząc, że jest odpowiedzialne za twoje nastroje. „Mama jest z nas niezadowolona, powinniśmy robić wszystko, żeby mamie znów było lepiej”. To jest sekretne przesłanie, które usiłujesz zasiać w głowach ludzi, którzy cię otaczają.

 W ten sposób tyranizujesz otoczenie, mówisz, że to jest dla ich dobra. Mama wie , co jest dla was dobre. Spróbujcie tylko nie być posłuszni to was ukarzę.  Tyrani roszczą sobie prawo do niewinności i tego że chcą dla innych jak najlepiej. A są zwyczajnie zakłamani, bo każdy tyran sam jest małym dzieckiem, które szuka mamy, ale za nic w świecie nie chce się do tego przyznać. Często tyranami są małe dzieci, gdy chodzi o tyranię emocji i grę na uczuciach.

Bez kogoś, komu mógłbyś zapewnić ochronę, twoja własna bezbronność i nagość wyszłaby za bardzo na jaw,  że zatonąłbyś w cierpieniu. Idziesz więc przez życie, zawsze szukając mniejszych od siebie istot. Kiedy je już złapiesz, to zaczynasz swój emocjonalny terror. Tyranizujesz przy tym sam siebie, każdy tyran ginie od klimatu, który sam stworzył.

Jedyna rzecz jaka może ci pomóc to twoje łzy. Każda łza, która spływa z twoich oczu, jest wołaniem do drugiej osoby: ochraniaj mnie! W ten sposób zaczyna się twoja tyrania.

Czy można na to poradzić? Zobacz najpierw, co tak naprawdę robisz i przemyśl to.

Zredagowałam na podstawie książki: Peter Orban "Astrologia jako terapia"

Teresa Kunka Teresti

Komentarze: 1

1. Dzień Matki • autor: (2014-07-12 20:27:19)

"Mama wie , co jest dla was dobre. Spróbujcie tylko nie być posłuszni to was ukarzę. "

Kiedys ogladalm film pod takim tytulem . Bardzo pasuje do opisu winy Raka - tyrana, tez jest w nim wszystko uskrajnione, bo to zdaje sie jest dreszczowiec..  Akcja toczy sie prawie caly czas w domu, wlasciwie w piwnicy (klimaty bardzo rakowe) w ktorej odbywa się impreza. Jak zwykle niespodziewanie w dreszczowcu, pojawiają sie obcy  ;)  - czyli dzieci tytułowej Matki, glownej postaci filmu i zaczyna się dziać...a szczególnie wtedy, gdy   zjawia się Matka. Wiele zdań z tekstu o winie Raka jest w tym akurat kiepskim "rodzaju utworu sensacyjnego"(wg Wikipedii) , i  ogolnie klimat filmu zgadza sie z tekstem.
Tereso, fajnie ze piszesz w Tarace, ja już niedługo będę zaczynać każdy  dzień od lektury najnowszych tekstów zamieszczanych tutaj ;)  Pozdrawiam Cie cieplutko,
Gosiana - Gosia M