Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-10-06

Wojciech Jóźwiak

Czarny Poniedziałek czyli archetyp się jawi

W poniedziałek 3 października b.r. (2016) – czyli w „Czarny Poniedziałek” – odbyły się demonstracje, głównie kobiet, ale nie tylko, w proteście przeciw sejmowym próbom zaostrzenia i tak już silnie dokręconej (bo wcale nie „kompromisowej”) ustawy regulującej postępowanie z ciążą i jej ewentualnym przerwaniem. Oto kosmogram na tamten dzień, jako miejsce przyjąłem Warszawę, godzinę 16-tą:

Na wykresie pominąłem te aspekty (kąty między planetami), które nie są istotne dla wglądu. Co widać? – Jest kwadratura (kąt 90° = 1/4, granatowa linia) między Marsem a Jowiszem. Jowisz niedawno, we wrześniu, wszedł do znaku Wagi, a 6 dni przez narysowanym poniedziałkiem Mars wszedł do Koziorożca i zaczął doganiać Jowisza kwadraturą. Ostre aspekty Marsa do Jowisza mają sens buntu: buntu przeciw władzy, autorytetom, narzucaniu – i pozytywnie: mają sens wyrażenia własnej woli wobec kogoś dominującego. Do buntu kobiet przeciw autorytarnej (tak!) władzy bardzo ta kwadratura pasuje.

Jednak ta kwadratura trwała kilka dni i chociaż poniedziałek 3 października zawiera się w niej, to jeszcze sama ta kwadratura tamtego momentu lub dnia manifestacji nie wyznacza. Szukamy, co więcej zdarzyło się wśród planet właśnie w tym dniu? – Odpowiedzią jest pozycja Księżyca. O godzinie 16 (dla której narysowałem kosmogram) Księżyc był w 9°02' Skorpiona. Już sam znak Skorpiona jako tło dla Księżyca (i dla Wenus, o czym dalej) bardzo tu pasuje: kojarzy się z zaciekłością, oporem, bezkompromisową postawą. Ale w tej okolicy Skorpiona jest coś więcej – dużo więcej. W miejscu 8°34' Skorpiona leży punkt harmoniczny siedmiokrotny ziemny, septyl (1/7) do punktu kardynalnego ziemnego 0° Koziorożca. Księżyc mijał ten punkt około godziny wcześniej.

Punkt 8°34' Skorpiona oraz odpowiadająca mu karta Dziewiątka Monet w tarocie mówią o odsłanianiu, ujawnianiu i puszczaniu w obrót. Dotyczy to handlu, ale również polityki. Sprawy, które zwykle pozostają w ukryciu, teraz, gdy działa ten archetyp, zostają z ukrycia wydobyte, zostają wyciągnięte na jaw. Stają się częścią gry i wymiany – tej handlowo-rynkowej, ale czasem i tej ideologicznej i politycznej. Seks i ciąża należą do sfery głęboko intymnej i skrytej, tymczasem w tym przypadku stały się „karta przetargową” w politycznej grze. Poniedziałkowe demonstracje z jednej strony był protestem przeciw czynieniu, z tych głęboko prywatnych spraw, „akcji policyjnej”, do czego prowadziłoby zaostrzenie oprotestowanej ustawy (wyobraźmy sobie np. przymusową urzędową rejestrację wszystkich ciąż i nadzór nad kobietami, żeby nie zrobiły jakiejś krzywdy „życiu poczętemu”) – z drugiej strony wygłaszane hasła wyciągały na jaw to, co zwykle jest pod tabu: na banerach wypisano „moja macica, pochwa” itp. Ten kompleks, punkt zodiaku plus karta tarota, nie jest grzeczny – przeciwnie, tutaj dzieje się furia.

Księżyc około godziny 15-tej przechodził przez ten straszny (zapewne władany przez boginię Kali) punkt zodiaku, ale także dochodził do koniunkcji z Wenus. Wenus, ta kosmiczna eksponentka kobiecej energii, także znajdowała się w zasięgu tego punktu i minęła go wcześniej (30 września), zanim dobiegł tam Księżyc. Sama koniunkcja Księżyca i Wenus ma sens „nadkobiecości” – a tutaj odbyła się na tle tego punktu.

W minionych dniach odbyła się szczególna kaskada tranzytów: na tle buntowniczej kwadratury Marsa do Jowisza, narosła koniunkcja Księżyca z Wenus aktywująca archetyp Naruszenia Tabu skupiony w punkcie 8 3/7 Skorpiona.

Archetyp naruszenia tabu i wyzwolenia mocy wiązanych dotąd przez tabu. W krzywym tendencyjnym patriarchalnym oglądzie ten archetyp był opisany w greckim micie Pandory otwierającej skrytkę.

Równocześnie na polskiej scenie politycznej trwał drugi proces: włączania Polski do traktatu CETA, dającego ponadnarodowym korporacjom wolną rękę w handlu m.in. żywnością niskiej jakości. Tu również działa ten sam archetyp: wartości, które nie są pieniężne, mianowicie zdrowie społeczeństwa, a także istnienie lokalnych rodzinnych gospodarstw rolniczych (które należą do przeciwległego punktu 8 3/7 Byka) – zostają sprzedane podmiotom żywiącym się nieograniczonym geszeftem. Rozpowszechniona jest opinia, że afera wokół zaostrzenia „ustawy aborcyjnej” służy odwróceniu uwagi od CETA.

W tym, co robią ludzie w swoim świecie przejawia się to, co jest wyświetlane na niebie. Prawda?

Polecam też tekst sprzed roku, „Dziewiątka Monet, 8 3/7 Skorpiona i Theodor Adorno” – tam omawiałem inny moment tego samego archetypu: gdzie wszelkie tabu zostały zdarte i sprzedane, pozostaje nihilizm. Ale w tamtej smutnej historii o ostatnich dniach filozofa było też coś szczególnego... Cytuję autora omawianej tam książki, Wojciecha Sadego:

[Theodor Adorno] krytykowany dotąd przez siły prawicowe jako inspirator lewicowych buntów, stał się nagle obiektem ataków ze strony zbuntowanej młodzieży. Gdy grupa półnagich dziewczyn zablokowała salę wykładową, zawiesił zajęcia i przekonany, że studenci występują zarówno przeciw jego teoriom, jak i jemu samemu, wyjechał z żoną do Szwajcarii. Wbrew zaleceniom lekarza wyruszył w wysokie góry. Następnego dnia, 6 sierpnia 1969 r., zmarł na zawał.

Grupa półnagich dziewczyn... Zbuntowanych, pełnych furii. Śmierć starego profesora, „patriarchy” będącego autorytetem... Archetyp się jawi.*


[*Aluzja do ostatnich wersów „Zaratustry” Nietzschego: „Das Zeichen kommt, sprach Zaratustra...”; w przekładzie Berenta z 1905 r.: „Znak się jawi”, w przekładzie Lisieckiej/Jaskuły, 1999: „Objawia się znak”. Nietzsche nie używał słowa archetyp. Ale z pewnością to miał na myśli.]

Wojciech Jóźwiak

Komentarzy nie ma.