Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-07-26

Libra

Cudowne dziecko

Śniło mi się, że trzymałam na rękach malutkie, ok. 2-tygodniowe dziecko mojej koleżanki z Niemiec ( w rzeczywistości nie ma dziecka). To był chłopczyk o ciemnej cerze i skośnych oczach. Tuląc dziecko, zaczynam wyliczać, że jest w połowie Polakiem, w 1/4 Chińczykiem i w 1/4 - jakiejś innej azjatyckiej narodowości, której nazwy nie zapamiętałam. Gdzieś na ścianie przed moimi oczami wyświetliło mi się jego imię i nazwisko: Ioanno Wonderlich (lub podobnie do tego).
Nagle dziecko zaczyna do mnie mówić - po polsku! Jestem zdumiona, po pierwsze, że niemowlę mówi (używając bogatego słownictwa), a po drugie, że mówi po polsku, chociaż nie ma styczności z tym językiem. Chłopczyk powiedział, że gdy pilnowała go babcia, mówiła do niego po polsku i on to zapamiętał.
Z tego snu pamiętam jeszcze ogromny bałagan w mieszkaniu mojej koleżanki oraz mój szok, że ona nie będzie opiekować się dzieckiem, tylko przekaże je na wychowanie swojej matce.

Libra

Komentarze: 5

1. koleżanka w śnie • autor: (2012-07-29 10:48:33)

Cześć libra, a tę koleżankę z Niemiec to lubisz w realu? Czy nie bardzo? Pytam bo ja jakiś czas temu miałam sen o koleżance (której nie lubiłam w realu) i tam też było o "obcym dziecku" właściwie murzyńskim...Wydaje mi się, że ta informacja (czy ją lubisz w realu czy nie) miałaby istotne znaczenie by rozszyfrować dalej ten sen...

2. Cześć Viki! • autor: Libra (2012-07-29 13:47:52)

Koleżankę lubię, ale nie mam z nią żadnego kontaktu. To dziecięca przyjaźń, potem nasze drogi się rozeszły. Śni mi się czasem , ale jako symbol pięknej kobiety, gdyż zawsze miała ogromne powodzenie u płci męskiej. W tym śnie był też jej partner, ale raczej jako tło.

3. cudowne dziecko • autor: (2012-07-29 15:41:13)

Ja miałam trochę inaczej bo tej koleżanki nie lubiłam i to dziecko (murzyńskie dziecko) przedstawiało m.in. cechy, które nie akceptowałam w sobie (na końcu snu je przygarnęłam), czyli zaakceptowałam coś czego nie lubiłam w sobie.

U ciebie jest trochę inaczej-lubisz tę koleżankę z reala, która odrzuca swoje dziecko. To dziecko jest obce- ma ciemną karnację, jest innej narodowości. Ta koleżanka to w rzeczywistości (jak dla mnie) aspekt ciebie- część którą lubisz w sobie. Ale ta lubiana część ciebie odrzuca/porzuca swoje dziecko-nie przyznaje się do niego. Chce oddać je na wychowanie swojej matce. I tu chyba jest podpowiedź, że to jest poważny błąd bo „dziecko jest cudowne”- jeśli zaakceptujesz cechy w sobie, które odrzucasz (ty jako koleżanka) dostrzeżesz coś czego wcześniej nie widziałaś- czyli zalety tego dziecka. Piszesz, że koleżanka, którą lubisz to piękna kobieta, która ma powodzenie u mężczyzn, więc może chodzić o twój urok osobisty, piękno, kobiecość, zaakceptuj tę część siebie, a nastąpi przełom w twoim życiu, ekspansja (cudowne umiejętności tego dziecka). Jeszcze nazwisko tego dziecka – Wonderlich skojarzyło mi się z „wunder”- czyli cud :)Ja tak to czuję…

P.s Hej libra może w ramach rewanżu pomożesz mi rozszyfrować jakiś mój sen? Byłoby mi miło :).

4. Dzięki Viki! • autor: Libra (2012-07-29 16:25:08)

Bardzo ciekawa interpretacja! Nie wpadłabym na to, żeby popatrzeć na koleżankę jak na część samej siebie, choć to logiczne, bo przecież sny właśnie to pokazują. Raczej myślałam, że to dziecko pokazuje moje świeżo wyklute pomysły, którymi powinnam się zaopiekować i uważać, żeby nie zostały porzucone (jak koleżanka, która chce podrzucić swoje dziecko matce, czyli de facto porzucić je ). Co do cudowności, to faktycznie jest tu jej potrójny aspekt: dziecko mówi, mówi po polsku i jego nazwisko ma w sobie cząstkę o znaczeniu: cud, cudowny.
Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi! Na pewno się zrewanżuję, tylko proszę o trochę cierpliwości - mam teraz pilny projekt do oddania.
Masz jakiś konkretny sen na myśli, czy zdajesz się na wybór losu? :-)

5. pomysły :) • autor: (2012-07-29 17:05:12)

Hej libra dzięki za odzew. Weź pod uwagę też swoją intuicję, jak ty czujesz swój sen, bo ona też jest ważna.
Jeśli chodzi o sen ,który sprawia mi najwięcej problemu to "niebieska kredka", może wpadniesz na jakiś ciekawy pomysł? Kolega do "grzecznych chłopców" nie należał i się zastanawiam dlaczego to on akurat pojawił się w moim śnie (no i te kredki). Acha ta sprzedawczyni miała urodę Japonki, ja ją skądś znam tylko nie pamiętam skąd (ona jest Polką). Zastanawiam się czy to ja tego kolegę skrzywdziłam (?). Jeśli wpadniesz na jakiś pomysł z tym snem (lub innym) będę wdzięczna. Spoko, "nie pali się", jak znajdziesz czas.

Pozdrawiam