Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-05-14

Mirosław Miniszewski

Contra coachos

Kim jest dla mnie coach? Jest to funkcjonariusz neoliberalnego kapitalizmu, który tresuje ludzi, aby przestali zauważać problemy przez ten system stwarzane. Wygląda to tak: Niszą rynkową staje się gospodarowanie marzeniami. Kapitalizm je wytwarza i podaje człowiekowi jako jego własne. Człowiek nie może ich zrealizować, bo w systemie jest rozmyślny niedobór pieniądza i nadmiar marzeń. Wtedy pojawia się kołcz, który mówi, że to człowiek sam ponosi winę za ich niezrealizowanie i pokazuje mu [rozmyślnie nierealną] wizję posiadania pieniędzy na ich realizację. Człowiek płaci kołczowi (systemowi) za gospodarowanie jego lękiem przed niezrealizowaniem marzeń. W ten sposób człowiek płaci [pożyczonymi na kredyt] pieniędzmi za to, żeby przez chwilę nie bać się braku pieniędzy i nie czuć winy z tego powodu.

W bolszewizmie odpowiednikiem kołcza jest oficer polityczny NKWD.

Z coachami kontaktów nie utrzymuję.

Oryginalnie na FB Autora, w Tarace za uprzejmą zgodą.
Tytuł od Taraki, po łacinie "Przeciw coachom". [WJ]

Mirosław Miniszewski

Komentarze: 6

[foto]1. Nie sposób się nie zgodzić • autor: Piorun (2016-05-14 14:00:51)

System obowiązujący obecnie chyba wszędzie to system niewolniczy. I nie ważne czy nazwiemy go "neoliberalny kapitalizm", "crony capitalism", "ełro-socjalizm" czy "państwo opiekuńcze" - sprowadza się do tego samego. 
Na szczęście są metody na wyjście z tego - ale tu tego chyba nie muszę tłumaczyć 

[foto]2. Początkowo • autor: Radek Ziemic (2016-05-14 18:06:39)

tekst ten wydał mi się przede wszystkim przesadą (dodam że urokliwą), po przeczytaniu jednak innego artykułu zamieszczonego dziś na Tarace, pt. Wojna już się skończyła, doceniłem inne niż żartobliwo-satyryczne oblicze Contra cauchos. Żeby wszystko było jasne: chodzi o treść.

[foto]3. Można na to... • autor: Krzysiek Joczyn (2016-05-14 19:23:04)

Można na to tak patrzeć, ale można i inaczej. Np. że coach to po prostu osoba, której zadaniem jest pomóc zrealizować czyjś potencjał, tudzież w ogóle go w nim odnaleźć. Nie powiem, sam jestem krytyczny wobec tego rodzaju nowinek kulturowych, ale nie pociągają mnie też apodyktycznie wyrażone stanowiska. Zwłaszcza, jeśli nie podparte dowodami. ;-)

4. dojenie frajerów, czy coś gorszego? • autor: Jerzy Pomianowski (2016-05-14 23:47:03)

Często czytam o kołczach, ale nigdy nie miałem z tym zjawiskiem do czynienia osobiście. Ich protoplaści sprzedawali kiedyś maść na szczury, albo syrop na kaszel z dawką heroiny. Naśladowcy kantują babcie metodą "na wnuczka", albo sprzedają cudowne garnki, patelnie, czy pościel z wełny.
Nie mniej problem znam raczej intuicyjnie.
Są też w tej branży "ustawiacze systemowi". Ki diabeł?

5. Ciekawe dlaczego? • autor: (2016-05-16 01:46:37)

Dla mnie ten tekst jest jednym wielkim uproszczeniem. I prawdę rzekłszy dziwię się temu aplauzowi, który towarzyszy tego typu stwierdzeniom. Chyba dzieje się tak na zasadzie: najbardziej boimy się tego, czego nie znamy. I to zwalczamy.

6. Powierzchowne komentarze • autor: riotgame8425 (2019-03-30 20:05:14)

Szkoda że nie ma moderacji komentarzy głupich, powierzchownych. Autorzy komentarzy nie rozumieją przesłania, piszą od rzeczy, nie potrafią wyjść poza, spojrzeć na problem z szerszej perspektywy.

"tekst ten wydał mi się przede wszystkim przesadą...Żeby wszystko było jasne: chodzi o treść." - nic nie jest jasne co człowieku piszesz
"Można na to tak patrzeć, ale można i inaczej. Np. że coach to po prostu osoba, której zadaniem jest pomóc zrealizować czyjś potencjał, tudzież w ogóle go w nim odnaleźć..." - To nie jest inaczej, nie rozumiesz przekazu, za dużo tematów na raz i zaczynacie się gubić

Komentarze tego typu sieją ferment emocjonalny, rozumiem jak może się czuć Pan Mirosław czytając internetowe rozważania chłopskich filozofów, niestety ci najmniej myślący są najbardziej aroganccy, bez namysłu, wyrzutów sumienia, z szyderczym śmiechem szympansa napiszą Światłej Osobie że jest nierozsądna. Idiota w internecie stoi na równi z bardzo wykształconą, oczytaną osobą i najczęściej wygrywa spory bo pisze zrozumiałym dla większości językiem, jest arogancki, w sposób szyderczy niszczy emocje rozmówcy, nie ma szacunku do lepszych w myśleniu, a powinien całować po rękach. Tak to jest jak informacji dookoła przybywa z zastraszającym tempie i ludzie pobieżnie traktują KAŻDY tekst bez wyjątku, bez analizy zdań, bez przemyślenia wszystko ląduje do tego samego wora co informacja o nowej dziewczynie Justina Biebera.