Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-10-22

Wojciech Jóźwiak

Co robi Skorpion w tym towarzystwie?

Od lat, już kilkudziesięciu, uczę astrologii i co jakiś czas powtarza się problem ze Skorpionem. Oto ktoś dowiaduje się, że znaki zodiaku dzielą się na ogniste, powietrzne, wodne... Że te wodne są uczuciowe i opierają swoje związki ze światem na emocjach. I że do znaków żywiołu Wody należą: Rak, Ryby... i Skorpion. I tu słyszę wątpliwości, a nawet protesty. Jak to? – co ten twardy, nieustępliwy, agresywny i pesymistyczny Skorpion robi w towarzystwie łagodnych wodnych znaków: opiekuńczego, ciepłego Raka i romantycznie rozmarzonych Ryb? Czy aby astrologia w tym punkcie się nie myli?

Nie myli się. Uczucia, których obrazem jest woda, to nie tylko miłość, oddanie i tęskne wzdychanie. Uczuciem darzy się nie tylko kochanków i przyjaciół, ale także wrogów. I często jest tak, że zanim jeszcze kogoś pokochasz lub znienawidzisz, to już, jakby wstępnie, kierujesz ku niemu wiązkę uczuć czy emocji: oto ktoś cię zainteresował, kręci cię – i w tym jest emocjonalne napięcie. Przy czym celem dla uczuć nie musi być osoba: równie dobrze grupa, towarzystwo lub idea.

Dlaczego uczucia (lub emocje) są kojarzone z wodą? Podpowiada to nasz język. Uczucia zalewają nas. Przychodzą jak fala. Miotają nami, targają, niby wiry w rzece. Porywają jak wezbrana woda. Uczucia też sprawiają, że z kimś lub czymś stapiamy się, zlewamy się w jedno. Emocjonalną wspólnotę widzimy jako zanurzenie we wspólnym płynie. Kiedy taka wspólnota nam się nie podoba, mówimy, że ktoś z kimś kisi się we wspólnym sosie.

Trzy wodne znaki różnią się tym, z czym emocjonalnie się stapiają.

Rak stapia się z tym, co mu jest bliskie. Ze swoją norką lub niszą, w której osiadł – czyli ze swoim domem, mieszkaniem, kącikiem, gabinetem. Ze swoją rodziną, większą lub mniejszą. Ze swoimi ulubionymi zajęciami, swoim hobby. To są dobre, pozytywne uczucia – ale jednocześnie Rak odczuwa niepokój i lęk (niby falę chłodu) idące od zewnętrznego, wrogiego świata.

Skorpion emocjonalnie stapia się z tym wszystkim, z czym się konfrontuje, czyli z osobami i sprawami, które stają naprzeciw niego, stają mu w drodze. Skorpiony są tak nastawione, że wciąż natrafiają na swoich wybrańców, czyli na tych, których sobie upatrzyli. Kochanków lub wrogów, albo idee, za które będą walczyć – lub walczyć z nimi. Przy tym Skorpion zalewa swoimi emocjami to, co staje przed nim. Stapia się z tym, aby miłośnie się z nim zjednoczyć lub w walce zniszczyć. Może trochę przesadzam, ale kto zna Skorpiony na żywo, ten wie ile w nich pasji i furii.

Trzeci znak, Ryby, emocjonalnie stapia się z tym wszystkim, co w jakikolwiek sposób ich dotyczy, zarówno z tym, co bliskie, jak i dalekie. Dlatego Ryby wciąż rozpraszają siebie, swoje uczucia i swoją duszę, pośród wszystkiego.

Jak widzimy, Skorpion pasuje do tego wodno-uczuciowego towarzystwa, a nawet, można powiedzieć, że w jego przypadku żywioł wody wręcz kwitnie.

Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 6

[foto]1. Ryby i Skorpion • autor: Przemysław Kapałka (2013-10-23 14:19:41)

Mam Słońce w Raku, a ascendent podobno w Skorpionie. To jakaś szczególna mieszanka?

[foto]2. Radiesteci • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-10-23 19:08:03)

Radiesteci mają Słońce tylko w Raku. Nie wyobrażam sobie radiestety, który ma Słońce gdzie indziej :)

[foto]3. Radiesteci • autor: Przemysław Kapałka (2013-10-23 19:24:20)

Najwybitniejszy radiesteta olsztyńskiego regionu, zmarły kilkanaście lat temu, miał słońce w Lwie. O innych nie wiem.

A jacy ludzie mają ascendent w Skorpionie?

4. Ascendent w Skorpionie • autor: (2013-10-23 21:19:56)

Znałam jednego człowieka, o którym wiem z pewnością, ze miał ascendent w Skorpionie.
Był fascynujący. Hipnotyzujący? Choć nie wiem czy to akurat ten wskaźnik horoskopowy za to odpowiada. Poza tym, jeden przykład to mało. Generalnie mam wrażenie, że Skorpiki ssą dość zajmującymi osobami, trudno minąć je obojętnie :)

[foto]5. Zapraszam do Akademii Astrologii • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-10-23 21:28:33)

Przemku, tamta moja uwaga o znaku Raka koniecznym dla radiestetów to był, jak się łatwo domyślić, dowcip. (Ich habe ein Witz gesagt, jak mawiają Niemcy.) Aczkolwiek, jak to dowcip, niepozbawiony ziarna astro-prawdy.

A w ogóle to zapraszam - Przemku, Ewo - do AstroAkademii - na solidniejsze dyskusje. Co tu się będziemy przerzucać jakimiś okruchami.

[foto]6. Zaproszenie • autor: Przemysław Kapałka (2013-10-24 16:55:32)

Dziękuję za zaproszenie, ale mam tyle rozgrzebanych spraw, że aby dokładać sobie kolejną, powody muszą być mocniejsze niż mała ciekawość.