Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-04-04

Alexandramag

Ciężka aktówka i bransoletka ze złotą kuleczką

Szłam polną ścieżką. Chciałam dojść do swojego samochodu. Niosłam bardzo ciężką torebkę, aktówkę, którą nosiłam przed kilku latami. Nie mogłam unieść bez wysiłku tej torebki. Obejrzałam się i zobaczyłam mężczyznę. To był znajomy sprzed lat. Chciałam, żeby mi pomógł nieść torbę. Zatrzymał się, żeby wypić szklankę czystej wody. Torba miała zaszyfrowane zamki. Nie wiedziałam, co zawiera. Znalazłam się w domu. To był niby mój dom. Weszłam do jakiegoś pomieszczenia. Tam było  dużo worków. Worki były prawdopodobnie z piachem. Stał tam mężczyzna, chciałam oddać  mocz. Nie było tam sedesu. Mężczyznę wyprosiłam z pomieszczenia. Był to bezdomny. Na suficie zobaczyłam dużo pajęczyn. Nie usunęłam tych pajęczyn. Te pomieszczenia były bardzo zaniedbane. Później miałam się spotkać z kobietami. Na nodze miałam bransoletkę ze złotą kuleczką i bandaż. Zaczęłam iść drogą, ramieniem mnie otoczył znajomy. Powiedziałam do wszystkich, że przecież nie jest to mój mężczyzna, a demonstracyjne chciał pokazać, że jesteśmy razem. Te kobiety szły za nami. Usiadłam przy stole. Ktoś zwrócił uwagę na to, że mam śmieszny złoty bąbelek, bransoletkę  przy nodze.  Z tego powodu zostałam wybrana przez innych, żebym mogła dostać coś wartościowego.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.