Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-06-29

Alexandramag

Ciąża, ślub, pociąg

Byłam w ciąży. Zastanawiałam się, czy to dobrze, pomimo wieku, czy przypadkiem nie urodzę dziecka z chorobą downa. Pomyślałam, że muszę za jakiś czas zrobić badania prenatalne. Okazało się, że weszłam do pokoju i byłam całkiem naga z lekko wystającym brzuszkiem. Mój partner też był nagi i bardzo młody. Zobaczyłam inną parę ludzi, też byli nadzy.
Później koleżanka opowiadała mi, że musi wejść do kościoła polskiego, narodowego, bo tam będzie jedną z głównych osób prowadzących uroczystości. Przechodziłyśmy (oczywiście ubrane)koło tego kościoła. Ja ją dosłownie wepchnęłam do niego, bo zobaczyłyśmy, że te uroczystości tam trwają. Martwiłam się, że to wszystko odbędzie się bez niej. Powoli ludzie wychodzili, z przodu koleżanka w ślubnym stroju, prowadzona przez pana młodego. Ja już ich zobaczyłam jak zdążyli wyjść, oglądałam ich z tyłu. Pomyślałam, że miała prowadzić imprezę, ale nie uczestniczyć w ceremonii ślubnej. Później weszłam do pociągu i miałam wysiąść na jakiejś stacji, razem z innymi ludźmi. Wysiadłam na jednej z nich i rozglądałam się za tymi ludźmi. Wszystkimi zmysłami próbowałam ich wyczuć, czy nadal są w pociągu, czy wysiedli. Widziałam, że stacja znajdowała się w centrum Warszawy. Wokół było dużo budynków.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.