Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2017-09-17

Jan Szeliga

Chodzenie po ogniu na wrotyczowych polach
Relacja z chodzenia po ogniu, które odbyło się w Borku Starym k. Rzeszowa 5 sierpnia 2017 r.

W okolicach Rzeszowa pośród pól i lasów na jednym ze wzgórz mieszka Elżbieta, która prowadzi gabinet Terapii Naturalnych Wrotyczowe Pola. Miejsce to jest bardzo malownicze. Z miejsca, w którym stoi dom, rozpościerają się piękne widoki na okolice i na pola, na których w dużej ilości rośnie wrotycz.




W piękne sierpniowe sobotnie popołudnie zebraliśmy się w tym miejscu, aby wieczorem przejść po rozżarzonych węglach. Tak się złożyło, że na to spotkanie przybyły same kobiety. Jedynym mężczyzną byłem ja.
Było bardzo ciepło i słonecznie. Nasze spotkanie rozpoczęło się od powitalnego kręgu, przywołania czterech kierunków i oczyszczenia się ziołami.







Po kolacji rozpaliliśmy ognisko. Drewno było bardzo suche, więc ogień szybko się rozpalił.




W czasie gdy ognisko się paliło, graliśmy na bębnach i grzechotkach, oraz chodziliśmy wokół ogniska. Gdy się ściemniło, ogień już się wypalił. Przyszedł czas na uformowanie ścieżki ognia i przejście po niej.


 
Ogień okazał się dla nas bardzo łaskawy. Wszyscy przeszli po nim, czując jedynie lekkie ciepło w stopach.
Był już późny wieczór, a my jeszcze dość długo siedzieliśmy przy stole i rozmawialiśmy o tym, co się dzisiaj wydarzyło.



Niedzielny poranek przywitał nas piękną słoneczną pogodą. Po śniadaniu udałem się w drogę powrotną do domu.
Dziękuję gospodyni oraz wszystkim uczestniczkom za miłe i bardzo owocne spotkanie.

Jan Szeliga

Komentarzy nie ma.