Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-08-05

Piotr Jaczewski

Chciejus maximus
Błogosławieństwo Bóstwa

Być bardziej, być przeciwko;  być kimś, nie być kimś innym – zamieszanie z przyczynami i skutkami, emocjami i rozumem wytwarza dziwną   polaryzację z jej własną dynamiką zniekształcania rzeczywistości.


Nasze własne opowieści stawiają nas przed dylematami dotyczącymi jakości ich treści oraz różnorodnością wersji... A stając przed wyborem - ciężko nam przychodzi kwestionowanie zasadności owego wyboru. Czy ty jesteś taki głupi, czy porąbany? Czy chce pani zapłacić teraz dużo lub teraz mało i w przyszłości więcej? To się rozumie od razu, albo nie rozumie wcale.  Zaślepieni nimi funkcjonujemy jak w kawale.


- Cześć Rysiek. Wiesz co, nie chcę, żebyś do nas więcej przychodził. - Jak to, co się stało? - No nie, po prostu nie przychodź. - Ale co się stało, do cholery? - Jak byłeś u nas ostatnio, to zginęło nam 150 złotych. - Chyba nie myślisz, że to ja? - No nie, pieniądze się znalazły, ale wiesz, niesmak pozostał.

Ta tendencja nie jest domeną narracji, przejawia się na bardziej podstawowym, niewerbalnym poziomie. Wybory - dokonujące się w naszej percepcji, reakcjach i myśleniu - tworzą napięcie żyjące własnym życiem w oderwaniu od bodźców świata zewnętrznego. Eg. Silne stany poruszenia emocjonalnego są trwalsze niż wydarzenia je powodujące. Siła nawykowej percepcji zapisywania w pamięci długoterminowej krótkoterminowych wahań; ten rodzaj wewnętrznego oddziaływania na zachowanie, który określić można „atmosferą emocjonalną” czy „wpływem archetypu”, tworzymy skupieni na własnych przeżyciach. Tak jakby nasze chcenie, nasze nadzieje, lgnięcie do własnej wizji siebie i świata tworzyły „studnię grawitacyjną”, umożliwiającą doświadczanie i przeżywanie tylko określonych fragmentów rzeczywistości. Od nowa i od nowa tych samych…

 Nie tyle co widzimy, co chcemy – to czasami tak jest, ale nie zawsze. To bardziej ogólny, zamglony mechanizm:  Nasze chcenie aktywnie zniekształca postrzeganie. Usuwa z pola percepcji jedno, podsuwa drugie, niczym iluzjonista dokonujący sztuczki, której nie zna widownia. Wracając na moment do przyczyn i skutków – tak to niektóre skutki gubią dla nas przyczyny oraz niektóre przyczyny nie mają skutków. Ciężko powiązać jedno z drugim, bo nie ma takiego powiązania! Nie istnieje w percepcji zdarzeń, w co ciężko uwierzyć postronnym obserwatorom.Tym ciężej uwierzyć, że widać, słychać i czuć, że owa rzeczywistość zastępcza, zniekształcona i uproszczona staje się częścią tożsamości (bycia bardziej), własnym wyróżnikiem (byciem przeciwko).
Dziwność, odmienność, obcość z tego wynikła - oddziaływuje na całe otoczenie, zostawiając je w niemym milczeniu, oszołomieniu i zdegustowaniu. Jak  można przegapiać coś tak podstawowego, naturalnego, oczywistego?

Chciejus maximus; histerikus namiętnus; wędrującą macicą oraz odpływem krwi z górnego mózgu; opętującą duszą i duchem tragicznego romantyka   można określić tę naszą skłonność do kręcenia się wokół własnego ogona i dbania o nakręcanie owego pędu za cenę... W zasadzie za każdą cenę.

Metaforyzując:

Nie tylko chcemy być, ale chcemy być szczęśliwsi, radośniejsi, pragniemy odczuwać przynależność, doświadczać piękna, harmonii, połączenia. A owo pragnienie czyni nas mizernymi, nieszczęśliwymi, wypalonymi; ogłupieni i bezmyślni, oszołomieni chciejstwem maxymalnym nasilamy odruchowe, szalone i destrukcyjne działania, przy okazji wycinając pozytywne doświadczenia, klarowność percepcji i błogość życia. Ognia szukamy, czerwonej Pani.

Piotr Jaczewski

Komentarze: 2

1. Czyli jak nie wiadomo o chodzi to chodzi o co? • autor: (2014-08-14 22:11:52)

Tylko, że tak kolokwialnie ujmę, po cholerę szukamy ognia?
Zjawisko jest tak powszechne, że nie zauważalne.

[foto]2. Po kiego grzyba • autor: Piotr Anansi Jaczewski /Piotr Jaczewski (2014-08-19 21:41:58)

trawa jest zielona?
mogłaby być fioletowa, albo szara, albo..