Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-08-09

Alexandramag

Buzia duszy

Przechodziłam obok cmentarza. Postanowiłam tam wejść. Usiadłam na ławeczce obok grobu babci. W pewnym momencie zobaczyłam idącą kobietę. Była to przyjaciółka mojej mamy, kobieta o niewysokim wzroście. Bardzo szybko weszłam na czarne marmurowe groby i, przeskakując z jednego na drugi, zaczęłam szybko po nich biec w jej stronę. Groby były z jednakowego eleganckiego marmuru. Koniecznie chciałam się spotkać z tą kobietą. Kobieta miała w tym śnie 76 lat. Doskoczyłam do niej i ją przytuliłam. Usiadłyśmy i zaczęłyśmy rozmawiać o moim życiu. Przyjrzałam się temu, co ona trzymała w ręku. Było to serduszko uszyte z czarnego aksamitu. Powiedziała do mnie, że chodzi na msze do kościoła, a to serduszko, to nic innego, jak tylko „buzia ducha”. Na nim wyhaftowane były usta-uśmiech i drugie usta (z zawartością języka żmii) - grymas diabła z kart tarota. Wzięłam do ręki serduszko i powiedziałam, że skoro jest to „buzia ducha”, to powinno na tym serduszku widnieć samo dobro. Wiedziałam, że jest to związane z katolicyzmem i że pokazuje przekłamany obraz duszy, bo powinien być pokazany tylko sam uśmiech, bo w rzeczywistości nasza dusza jest tylko samym dobrem.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.