Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-05-10

Piotr Jaczewski

Bogowie i Demony - rozliczenia wewnętrzne.

Ciekawe jest, że te prawa przysług będące odzwierciedleniem reguł interakcji społecznych obowiązują nas również w wizjach. Innymi słowy: z każdą interakcją z postacią wewnętrzną powstają zobowiązania względem tej postaci!
Podstawowe ludowe prawdy:
Bogom należy się świeczka a diabłu ogarek!*
Innymi słowy naturalna dynamika interakcji społecznych w transie powoduje silną nierównowagę pomiędzy Ja a wewnętrznymi postaciami. Metody na zneutralizowanie owej dynamiki są dwie: Ubóstwienie postaci lub udemonicznienie postaci.
Ta sama mądrość ludowa, co do interakcji społecznych kazała ludziom nazywać duchy przyrody dajmonami, szejtanami, diabłami. Minimalizować dług związany z tymi postaciami.  I równie mocno dzień święty święcić, tj. składać dary dziękczynne bogom, ofiary wykupu obu rodzajom postaci.
I ta sama mądrość gdzieniegdzie(czy kiedykolwiek) w pewnych kulturach nakazywała osiąganie dorosłości dzięki wykupywaniu się od rodziców(czy też panny młodej od rodziców), czy uzyskiwanie dyplomu dzięki czeladnictwu: zapłacie poprzez pracę.
Wracając do wizji: Wymiana podarunkami i prezentami stanowi istotną część rozliczeń. Inaczej musisz te postaci celowo marginalizować, dystansować, aby uniknąć ich złowieszczego wpływu. Tj wypieranego własnego zobowiązania względem tych postaci.
Jeśli jesteś zobowiązany, musisz to odpracować, zgadzasz się na pewną gamę nieszczęścia i dyskomfortu związanego z danym zobowiązaniem.
(Bonusem przyćmiewającym owo zobowiązane czy czyniącym je niewidzialnym jest złudne poczucie kontroli dłużnika nad wierzycielem, dłużnik krókoterminowo jest w lepszej psychologicznie pozycji: kontroluje zachowanie wierzyciela!)
To jest też powód dla którego nie cierpię idei typu Prawo Przyciągania, Programowanie sukcesu! I to nawet nie chodzi o postawę roszczeniową z nimi związaną. Pewna dawka oczekiwania, że będzie po naszemu, nawet iluzorycznej kontroli jest zdrowa i jak najbardziej potrzebna do normalnego funkcjonowania.
To, co jest totalnym TABU w owym podejściu, cieniem to owo powstałe wewnętrznie zobowiązanie:
Zgadzasz się na tym większą dawkę nieszczęścia im bardziej pragniesz osiągnięcia programowanego czy pożądanego celu.
To jest ów psychologiczny czy socjologiczny element sprawiający, że osoby wyznające te idee tkwią czy angażują się w sytuacje ewidentnie psychologicznie i życiowo niekorzystne. TOKSYCZNE. Jak również rozwijają szeroką gamę racjonalizacji wokół fenomenu sprawiedliwego świata eg. karma, równowaga, spłata. Same sobie dają przekaz czy sygnał o wewnętrznym zobowiązaniu jakie budują i konsekwentnie go ignorują!

To, co jest istotne: Z wewnętrznych rozliczeń nie możesz wykupić się a priori! Prawo 6. W rozliczeniach przysług zawsze panuje nierównowaga!
W wizji: Wykradasz bogom ogień, sprawdzasz swoją siłę na różne sposoby, negocjując ich wsparcie oraz bijesz się z demonami, negocjujesz ich posłuszeństwo.
Dlatego też te formuły pracy najczęściej są czy były "ostatnią deską ratunku" wymagając od szamanów nadludzkiego wysiłku, a od terapeutów szczególnej uważności.
Słodkie new agowe wizje aniołków, kółka wzajemnej duchowej adoracji są psychologicznie, DUCHOWO i życiowo toksyczne. Przez toksyczność duchową rozumiem tu, wywoływanie reakcji przeciwnych do deklarowanych wartości.  Przez toksyczność życiową  mam na myśli tworzenie problemów większych od sytuacji będących podstawą ich zastosowania.

* Bogom, o przysłowiowym bogu za moment.

Nie ma zmiłuj się! Luna to surowa pani. Oddychasz - Płacisz! ZWTP!
TANSTAAFL!

Piotr Jaczewski

Komentarzy nie ma.