Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-09-05

Nefri5

Bezwarunkowa uległość

Jestem w restauracji. Siedze z mężczyzną,z którym mąz robi interesy. Czekamy na męża,który się spóźnia. Męzczyzna, zabawia mnie rozmową. Jest uprzejmy, miły.Imponuje mi. Proponuje posiłek. Zgadzam się. Dostaje ryż z warzywami, dla męża wybieram makaron, który bardzo lubi. Jem ze smakiem. Atmosfera jest uroczysta, restauracja wyszukana, wykwintna. Mąż przychodzi. Toczą się rozmowy. Mąż w trakcie kolacji wychodzi zadzwonić.Mężczyzna proponuje mi spacer. Odmawiam. Mężczyzna nalega, mówi, że nic mi nie grozi, ja jednak czuje obawy. Nagle jakaś siła zmusza mnie ,żeby wstać i iść. Dzwonie do męża i proszę żeby wracał i mnie obronił przed wpływem tego mężczyzny. Siła tego mężczyzny jest bezdyskusyjna, czuję,że on chce mnie mieć!Czuję się jak mucha w potrzasku, nie umiem mu się oprzeć, a jednocześnie nie chce tego.Mąż ratuje mnie z opresji. Siła, czary nagle znikaja. Mężczyzna się wycofuje.

Nefri5

Komentarzy nie ma.