Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-11-05

Monika Trybulska

Bezcielestny habit

Stanął parę kroków ode mnie habit. Czarny ze sznurem i podniesionym kapturem. Mimo, ze jego zawartość była bezcielesna, czułam mocno emanującą energie z miejsca, gdzie być powinna głowa. Nie widziałam właściwie wnętrza tego kaptura, jego pustej zawartości w środku, tylko jakąś niekończącą się wchłaniającą mnie przestrzeń. Starałam się mocno trzymać nogami podłoża, aby mnie nie zassało. Ten bezcielesny habit jak materac się odessał z hmm nie wiem z czego, tylko ten kaptur jak napompowany jeszcze był i zwinął się jak kot kładąc się tuż pod moją głową. Właściwie pod łóżkiem od strony głowy. Nie chciałam żeby był widoczny. Miałam jedno przesuwane ala Komandor skrzydło od szafy, którym zasłoniłam nocnego lokatora i swoją górną połowę.

Monika Trybulska

Komentarze: 19

1. energia z habitu • autor: (2011-11-06 09:37:17)

A ta energia jak ci się kojarzyła z tego habitu? Znaczy jakie miałaś odczucia do tej energii? Pozytywne czy negatywne?

2. ja bym zaryzykowała • autor: (2011-11-06 09:40:48)

ja bym zaryzykowała i próbowała przymierzyć ten habit na twoim miejscu, może wtedy w tym habicie byś odbyła podroż do swojego wnętrza? Zobaczyłabyś to co jest ukryte?

3. Nie był to tylko • autor: (2011-11-06 17:44:36)

Nie był to tylko kawałek stojącego sukna. Podmiotowo podeszłam więc do "niego" i nie śmiałabym się tam wepchać. Nawet taką społeczność odległość starałam się zachować, aby jakoś tak tej całości nie zaburzać, mimo, że wciągało. Pamiętam jak sprawdzałam długość moich stóp. Jak mocny mam styk z podłogą i chwilę zastanowienia, czy przesunąć to skrzydło drzwi i tym samym zastawić, górną czy dolną część ciała. Energia pozytywna nie bałam się tylko chciałam zachować dystans, no i ogromna, aż huczało.Jak z otwartego pieca w parowozie. Jednak bez żadnego koloru,tylko przestrzeń bez kresu.Zupełnie też naturalnie i bez zaskoczenia zareagowałam, skoro habit śpiący, więc niech habit śpi:).Pod moją głową i pod łóżkiem.

4. Dobrze, że energia • autor: (2011-11-06 21:53:09)

Dobrze, że energia z tego habitu była pozytywna :),może następnym razem dośnisz kawałek i będzie ciąg dalszy...Może wtedy ta energia się zmaterializuje i zobaczysz cóż to za "wędrowiec" objawił ci się w śnie, zobaczysz twarz i całą postać, to rozwiązałoby zagadkę tego snu :) Ja to bym była ciekawa kto się ukrywał pod tą energią, a ty?

5. Czarne światło, bo tak • autor: (2011-11-07 09:10:33)

Czarne światło, bo tak to mogę określić, jest bardziej intrygujące, niż zmaterializowana postać. Gdybym zobaczyła ucieleśnionego mnicha, może czas by był, aby pomyśleć o dzierganiu moherowago beretu;)

6. no tak, • autor: (2011-11-07 09:28:49)

jeśli z tej energii miałby zmaterializować się mnich, to też wolałabym zostać przy czarnym świetle, po co dziergać moherowe berety hehe.

7. chyba, że • autor: (2011-11-07 09:39:03)

pod tą tajemniczą energią ukrywa się pozytywniejszy symbol, to wtedy bym chciała by mi się ukazał. Może wtedy zrzucił by ten habit np: taki Dionizos, mogłoby być, mi by pasowało...

8. Piękna katastrofa, chrapiący "kaptur". • autor: (2011-11-07 09:53:50)

Piękna katastrofa, chrapiący "kaptur". Ja dziękuję;)

9. A jakbyś dziergała ten • autor: (2011-11-07 10:01:31)

A jakbyś dziergała ten moherowy beret to tez czarny;)nie lubię czarnego:( ale to nie mój beret:)

10. e tam, • autor: (2011-11-07 10:04:51)

e tam, katastrofa, może ta energia tajemnicza to Dionizos, za dużo winka wypił, jak się wyśpi to będzie bardziej żwawy...No i jeszcze jakiś prezencik się może znajdzie dla ciebie?

11. Pomarańczowy, koniecznie z workiem • autor: (2011-11-07 10:12:53)

Pomarańczowy, koniecznie z workiem w środku, jako okład okluzyjny przeciw odparowaniu mózgu;)

12. habit • autor: (2011-11-08 10:37:20)

Wiesz , pare razy czytałam ten Twój sen i zastanawiałam sie jak by tu podpowiedziec ,bo napewno ma duze znaczenie .Przychodzi mi na myśl ze ten habit w kolorze czarnym nie oznacza nic dobrego .Chciał cie wciągnąć i ukryć coś waznego ,moze coś co powinnaś znalesc i wyrzucić ,a nie przykrywać .Nie dałaś sie wciągnąć i dobrze ze Ci sie udało ,ale nie zrezygnowałaś całkowicie z maski ktorą symbolizuje ten habit.Odłozyłaś ,wiec jeszcze bedziesz miała probe sił ...
Tak to widze :)... przejzyj sytuacje jakie masz w zyciu ,moze masz mozliwosc pozbycia sie jakiegos ograniczenia ,ale jeszcze sie wachasz ..

13. Ja to nie wiem • autor: (2011-11-08 10:58:29)

Ja to nie wiem jak to jest z tym habitem. Przecież sie go nie bałaś. Pisałaś że można by pomarańczowy beret moherowy do niego dorobić.(a dlaczego pomarańczowy?) Co prawda jakaś obawa przed odparowaniem mózgu u ciebie jest,ale co tam nie można się wszystkiego bać.Ja też w śnie gdzie faceci w czarnych kapeluszach ,okularach i z teczkami wsiedli mi do samochodu bałam się. No właśnie, ja się dziwiłam czemu nie zapytałam o co chodzi? Może tobie coś z pod habitu też by odpowiedziało. Samo wyglądało na zmęczone bo się kładło a ty to coś jeszcze drzwiami przytrzaskiwałaś.

14. Cisza dziękuję. Jednak ani • autor: (2011-11-08 13:31:04)

Cisza dziękuję. Jednak ani maska ani ograniczenie z habitem mi się nie kojarzy, bardziej wybór i styl życia. Alu ja mie dla niego miałam dziergać, nic takiego nie napisałam.To był taki żart Kolor mój ulubiony i optymistyczny, jak krasnoludy z pomarańczowej alternatywy.

15. no własnie ten wybor • autor: (2011-11-08 13:47:24)

no własnie ten wybor i styl zycia :)

16. No przecież wiadomo! na • autor: (2011-11-08 15:24:50)

No przecież wiadomo! na kilometr jedzie,że się boisz zmiany stylu życia! Lepiej w starym g tkwić niż czegoś nowego w życiu spróbować;)normalka.Boisz się,że coś zbyt serio może się zdarzyć a tobie się nie chce(komu się chce?),ale masz przynajmniej poczucie humoru to brzmi optymistycznie;)poza habitem nie widzisz wszystkiego w czarnych kolorach.

[foto]17. Interpretacja trochę literacka • autor: Wojciech Jóźwiak (2011-11-22 19:04:51)

Do snu Moki napisałem interpretację "trochę literacką", którą poniżej:

Bezcielestny habit
To było w nocy, jakbym się obudziła. Parę kroków ode mnie stanął pusty habit. Czarny ze sznurem i podniesionym kapturem. Mimo, że jego zawartość była bezcielesna, czułam mocno emanującą energię z miejsca, gdzie być powinna głowa. Nie widziałam właściwie wnętrza tego kaptura, czyli jego pustej zawartości w środku, tylko jakąś niekończącą się wchłaniającą mnie przestrzeń. Starałam się mocno trzymać nogami podłoża, aby mnie nie wessało. Następnie ten bezcielesny habit "odpompował się" jak materac z którego wypuszczono powietrze, tylko jego kaptur pozostał napompowany, zwinął się jak kot i ułożył się pod moim łóżkiem od strony głowy. Nie chciałam żeby był widoczny. Użyłam przesuwane skrzydło od szafy, którym zasłoniłam nocnego gościa.

Nazgul?
Ta tajemnicza zjawa z literatury najbardziej mi przypomina "nazgula" z powieści "Władca pierścieni" Tolkiena. Przypomina też "puste" istoty, które na swoim blogu opisywał kiedyś Jan Witold Suliga i nazywał "egregorami". Jedne i drugie nie są przyjemne: nazgule wg Tolkiena sieją strach, którym paraliżują ludzi (i hobbitów, jak Frodo!), egregory wg Suligi obracają wszystko w nicość. Z drugiej strony, szaman pracuje z każdą energią i z każdym rodzajem zjaw, jakie napotka w swoich duchowych podróżach - w tym także w snach. Nie można czekać na zjawianie się samych aniołów. Także energię, która pojawia się w groźnej postaci, trzeba spożytkować i oswoić. W twoim śnie, Moko, ta "habitowa zjawa" nie jest wcale tak groźna, jakby mogła być! Nie robi ci krzywdy. Nie budzisz się przerażona. Jedno, do czego cię (w śnie) zmusza, to mocne trzymanie się na nogach, żeby cię nie wciągnęło do "nieskończonego i pustego" środka habitu. Ale ty tę próbę przeszłaś już pomyślnie! Podczas tego snu odbyłaś walkę (jak w Biblii Jakub z groźnym aniołem nad potokiem Jabbok), po której twój przeciwnik - ten habit - poddał się, to znaczy wykonał poddające gesty. Wypuścił z siebie powietrze (czy jak to nazwać - to co zrobił), właściwie zniknął - i tylko jego głowa czyli kaptur niby domowe zwierzę - niby kot lub pies - ułożył się pod twoim łóżkiem. Słowo "habit", którym nazwałaś zjawę, wydaje się znaczące, bo przypomina słowo "hobbit" z powieści Tolkiena, jakby przypominając ci o dzielnym hobbicie Frodo, który pokonał siły zła. Z drugiej strony ten habit przypomina praktyki magów, np. najbardziej znanego Carlosa Castanedy, którzy w swoich duchowych podróżach ubierają się w właśnie w płaszcze-habity, żeby ukryć swoją ludzką postać. Szafa, którą otwierasz, żeby zasłonić "animowany" kaptur, też jest znacząca! W baśniach przez szafę przechodzi się do alternatywnych przestrzeni i światów. Tak więc w sumie ten sen namawia cię do duchowych podróży i jest sygnałem, że jesteś gotowa do takich praktyk.

18. Wieści z podróży • autor: (2011-11-23 12:24:01)

Podobno nie z Mordoru a z Winety przybył:)
Dziękuję Wojtku i pozdrawiam.
Moka

19. Tobie chyba się ostatnia • autor: (2011-12-04 17:15:21)

Tobie chyba się ostatnia okładka newswika wyśniła ,ta z Opus Dei:) Tam też jest taki pusty habit!