Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-11-11

Alexandramag

Basen, odwiedziny znajomej

Poszłam na basen w miejscowości nadmorskiej. Zobaczyłam się z kolegą K. Później małe dziecko wzięło mnie za rękę i poprowadziło dalej. Wyglądało wszystko jak kolorowy plac zabaw. Spojrzałam na dół i widzę – znajomy z rodzinnego miasta – A. Siedzi w drewnianym korytku. Podałam mu rękę, żeby mógł wstać. Rozmawialiśmy, powiedziałam mu, że wcześniej był tu K. i prowadziliśmy rozmowę. Miałam zamiar popływać w basenie. Byłam w kostiumie kąpielowym.
Drugi wątek
Siedziałam na ławeczce ze starszą kobietą Niby była to moja babcia. Podjechał samochód – czarny, zobaczyłam markę – Volvo. Wysiadła moja koleżanka – H.(straciłam z nią kontakt w rzeczywistości). Przyjechała ze swoim mężczyzną i niby swoją małą córeczką. Dziewczynka była chyba dwuletnia, bardzo podobna do mężczyzny. Wiedziałam, że to jego córka. Zaczął padać deszcz. Wszyscy weszliśmy do pomieszczeń. Siedzieliśmy po przeciwnych stronach. Z jednej strony ja, z drugiej ona i jej mężczyzna. Spodobał mi się. Mężczyzna zaczął opowiadać, że pracuje w branży nieruchomości i zna stu developerów w Polsce. Kazał mi wymieniać, jakich ja znam. Powiedziałam, że nie przypominam sobie nazwisk. Cały czas dyskutowaliśmy tylko my – on i ja. Koleżanka H. poczuła się zazdrosna i szybko wyszli.
Później siedziałam i przy mnie był jakiś mężczyzna - leżał i miał położoną głowę na stoliku. Myślałam, że to mój syn, ale był znacznie starszy, jak zobaczyłam jego twarz. Dotykałam jego włosów. Zjawiła się znowu koleżanka – H. Przyszła już sama i chciała mi powiedzieć, że już lepiej jej się powodzi i zaczęła odchodzić. Zaczęła wchodzić do lasku, jak przy moim rodzinnym domu. Krzyknęłam za nią – że słyszałam o podjętych przez nią studiach, zapytałam co studiuje. Odwróciła się i powiedziała, że pedagogikę dla dzieci. Poszła dalej.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.