Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-09-27

DeMarco

Autobusem za miasto i z powrotem,

Jade autobusem miejskim z moimi dziecmi, jestesmy na górnym pokładzie, wszystkie przystanki są "na żądanie". Mam ze sobą jakieś torby, reklamówki. Myślę żeby zabrać wszystko ze sobą, niczego nie zapomnieć. Zaraz za rondem z charakterystycznym fioletowo-różowym sklepem zbieram się i chce nacisnąć guzik "stop" - ale nie działa, idę do kolejnego, i następnego- żaden. Wszystko dzieje się w kompletnych ciemnościach, i w autobusie i na zewnątrz, jest tak ciemno że, " na czuja" wiem gdzie jest poręcz i gdzie jest autobus względem ulic . W między czasie autobus przejechał nasz przystanek (ostatni miejski)- i teraz następny jest daleko za miastem (lotnisko) a ja myślę, że teraz to już jedziemy do innych miast. Zostawiając dzieci na górze (przez cały sen nie widziałem ich, tylko wiedziałem, że są ze mną) schodzę na dół, do szoferki, zamiast szyby przedzielającej tu były harmonijkowe drzwi, (jak zewnętrzne w autobusach) nic nie widzę, pukam, walę pięściami aż wreszcie drzwi otwierają się i widzę dwóch kierowców, bardzo rozbawieni. Mówię że przyciski na górze nie działają- jeden z kierowców naciska coś i ze smiechem mówi: „Teraz już działają”
Jestem zdenerwowany,chce tłumaczyć/żądać/wysiąść- oni rozbawieni, wydają się „mieć wszystko gdzieś”. Wtedy inni pasażerowie pojawiają się za mną, krzyczą na kierowcę, ten poważnieje i pyta „to gdzie chcesz jechać?” i podaje mi długopis patrząc jednocześnie na karteczki które jakoś leżą przy szybie, między nami. Patrzę za jego wzrokiem, widzę że leży tam też inny długopis, biorę ten leżący i piszę na kartce skrót od nazwy miasta w którym mieszkam. I wtej chwili (nie wiem kiedy, ale jest już jasno) widzę, że właśnie przejeżdżamy obok charakterystycznego różowo-fioletowego sklepu gdzie cały sen się zaczął, myślę że ten drugi kierowca musiał zawrócić w tak zwanym międzyczasie, więc krzyczę że TU wysiadam, że dzieci tylko muszę zabrać, biegnę do tyłu szukając schodów na górę, nie widzę ich za to widzę że z drugiej strony autobusu też jest szoferka- mała konsternacja- nie ważne, gdzie te schody? pobudka

DeMarco

Komentarzy nie ma.