Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-11-12

JerseyMac

Anioły o Północy

Położyłem się o 12 w nocy.
Wejście w sen było bardzo dziwne, jakby świadome.
Uczucie jakby posypały się na mnie srebrne gwiazdki na nogi i zacząłem odlatywać, jakby mdleć, i przestałem czuć nogi, ręce, o kurcze! Wystraszyłem się i mowie nie! Ale przyszła myśl że przecież tak miałem tak kiedyś i że teraz to wytrzymam (kiedyś przerwałem) i znów próba relaksu i znów te posypane na mnie gwiazdki i uczucie odchodzenia czucia w nogach, rękach i strach… i głos w głowie „nie boj się… poddaj się temu… nie boj się. Głos sprawił, że się poddałem i pamiętam tylko ze mi się tak dobrze zrobiło i ciepło i tak jakbym był u siebie albo w miejscu gdzie powinienem być i nigdy stamtąd nie odchodzić.
Tego się nie da porównać do niczego innego, to ciepło ale nie temperatura tylko jak ciepło gdy Cie ktoś kocha i przytuli i ukoi wszystkie strachy, żale, złe emocje, jak dziecko w rekach matki się prawdopodobnie czuje, nie chciałem stamtąd odchodzić i…. obudziłem się dopiero o 4 czyli 4 godziny pełnego snu, to dla mnie jak sukcesem ponieważ mam częste bezdechy senne i przez to kłopoty ze spaniem.

JerseyMac

Komentarzy nie ma.