Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-08

Nadia

Akrobaci

Na tle nocnego, rozgwieżdżonego nieba, widzę jakby latającą platformę, na której są trzej mężczyźni. Dwóch z nich to Azjaci, a jeden nasz - Słowianin, blondyn. Wszyscy robią jakieś akrobacje, jak połączenie baletu i akrobatyki sportowej: podnoszą wysoko nogi, robią salta, skoki, staja sobie na ramionach i robią piramidy, w których zawsze najwyżej jest blondyn. Prawie zawsze, jak zeskakują z siebie, to nie lądują elegancko, tylko upadają na różne części ciała. A wtedy dotykają każdy siebie, badając czy nie połamały im się kości. Wszyscy są nadzy, zdrowo umięśnieni.
Azjaci stoją obok siebie i dotykają różnych części ciała, synchronicznie, jakby tańczyli, czasem trafiają na małe urazy i nastawiają sobie złamania. Blondyn, zawsze ląduje najbardziej dramatycznie. Zawsze jest cały połamany. Po skokach leży na platformie z otwartymi złamaniami, czasem kończyny wypadają mu ze stawów i są okropnie powykręcane. Ale za każdym razem on sam się naprawia. To łamanie się i naprawianie jest jego mistrzostwem. On jest tu Mistrzem, a Azjaci są adeptami tej sztuki.

Śniłam 7.06.2011

Nadia

Komentarze: 1

1. Zawijawa • autor: (2011-06-09 12:43:52)

Cieszę się, Wojtku, z Zawijawy i gratuluję Ci pomysłu. Myślę, że niedługo to wszystko co tu robimy zacznie się jakoś łączyć i układać. I wyjdzie z tego historia, o jakiej Ci się nawet nie śniło:)